Hum mnie zachwycił swoim położeniem, krajobrazem i niesamowitą atmosferą. To kompaktowe miasteczko zostało wpisane do księgi rekordów Guinnesa, jako najmniejsze miasto na świecie, które liczy maksymalnie 30 mieszkańców. Po raz pierwszy wspomniano o nim w 1102 r. Wiedzie do niego wąska droga prowadząca pod górę, na końcu której znajduje się duży, płatny parking. Opłata za cały dzień dla samochodu osobowego wynosi 2 euro. Stamtąd pieszo można rozpocząć zwiedzanie. 

Co krok pojawia się kawiarnia a w niej oferowane są również wyroby regionalne i rękodzielnicze. Warto zajrzeć do muzeum (bezpłatne zwiedzanie), gdzie pokazana jest historia tego miejsca. Jest również jedna restauracja czynna od 12.00 do 20.00. 

Miejsca na zewnątrz są bardzo widokowe, ale oczywiście bez klimatyzacji, więc wybór należy do odwiedzających. Dostrzegłam również apartamenty na wynajem z przepięknym widokiem. Całe miasto można obejść w ciągu zaledwie 30 minut (albo krócej), ale trudno go opuścić po tym czasie, bo jest tu przytulnie i miło. Wszystko dosłownie woła zostań na dłużej, dlatego dalej podziwiałam wąskie uliczki, krajobraz i piękna przyrodę wkomponowaną w średniowieczną przestrzeń. 

Niespieszna kawa, powolny obiad, długi spacer, zakup pamiątek to dopiero czas, po którym zaczęłam się zastanawiać nad powrotem.